To miejsce czeka na Twoją reklamę!
- Grzechy szkół jazdy
- Dziecko w samochodzie
- Elementy egzaminu
- Jak prawidłowo przejechać szczecińskie ronda
- Badania lekarskie
- Wypadek - "4 złote minuty"
- FAKTY I MITY
- Antyradary
- Zmiany w Ustawie
| Ogółem: |
108954 |
| W zeszłym miesiącu: |
1265 |
| W tym miesiącu: |
261 |
| Wczoraj: |
77 |
| Dzisiaj: |
6 |
|
Horror w Szczecinie, piesi łamią nogi
|
2009-01-15 |
|
|
Dziś nad ranem temperatura wzrosła do jednego stopnia powyżej zera.
Zaczął padać deszcz. Przy gruncie jednak złapał przymrozek. W tej
chwili w niemal całym centrum Szczecina można połamać nogi na
oblodzonych chodnikach.
Od rana do redakcji (gs24.pl) dzwonią zdenerwowani Czytelnicy. Pomstują na miejskie służby, które kolejny raz dały zaskoczyć się zimie.
-
W okolicach ronda Giedroycia jest tragicznie. Dosłownie nie można
przejść po chodniku. Kilkanaście metrów szedłem niemal pięć minut -
skarży się mieszkaniec Niebuszewa. Inny dodaje: - Na moich oczach
starsza pani przewróciła się na plecy. Pomogłem jej wstać. Na szczęście
skończyło się na strachu. Ale gdyby złamała nogę? Kto by za to
odpowiedział?
Od placu Rodła do podzamcza jest
tylko jeden chodnik posypany piaskiem. Na placu Solidarności piesi z
trudem łapią równowagę. Przejście ulicy biegnącej wzdłuż Trasy Zamkowej
(dawna ul. Wyszaka), to prawdziwa droga przez mękę. Podobnie jest na
Nowym Rynku, Kuśnierskiej i Panieńskiej.
- O piątej rano
musiałam przejść kilkadziesiąt metrów ulica Grodzką - mówi Wanda
Sałuda, która administruje jedną z posesji przy tej ulicy. - Zajęło mi
to dobrych kilka minut. Od razu posypałam piaskiem okolice posesji. Z
tego co widziałam, wiele osób tak robi. Zaspały tylko miejskie służby.
Na pogotowie zgłosiło się kilka osób z połamanymi kończynami. W mieście było też kilka stłuczek.
|
|
|