- Grzechy szkół jazdy
- Dziecko w samochodzie
- Elementy egzaminu
- Jak prawidłowo przejechać szczecińskie ronda
- Badania lekarskie
- Wypadek - "4 złote minuty"
- FAKTY I MITY
- Antyradary
- Zmiany w Ustawie
| Ogółem: |
85619 |
| W zeszłym miesiącu: |
1743 |
| W tym miesiącu: |
267 |
| Wczoraj: |
88 |
| Dzisiaj: |
57 |
|
Ojciec kursanta chciał przekupić egzaminatora WORD
|
2010-02-27 |
|
|
– Egzaminowałem chłopaka, który zaliczył jazdę na placu manewrowym i
przed godz. 15 wyjechał na miasto – opowiada egzaminator. – Na
skrzyżowaniu ulic Pienistej i Waltera-Jankego kursant popełnił
ewidentny błąd – nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu, więc przerwałem
egzamin. Gdy zatrzymaliśmy się, by zamienić się miejscami (po oblanym
egzaminie samochód do ośrodka odprowadza egzaminator), za nami ustawiło
się czarne bmw.
Z samochodu wysiadł ponadczterdziestoletni mężczyzna. Podszedł do
egzaminatora, powiedział, że jest ojcem kursanta i zapytał, czy syn
zdał. Gdy dowiedział się, że nie, nakazał chłopakowi wsiąść do bmw, a
sam usadowił się w toyocie z „L” na dachu.
– Najpierw poinformował mnie, że przebieg egzaminu ma nagrany, bo
jechał za nami i nie zgadza się z moją oceną – mówi pracownik WORD. –
Gdy mu wyjaśniłem, na czym polegał błąd syna, zaproponował, że zapłaci
mi 500 zł, jeśli przymknę oko i zaliczę chłopakowi jazdę po mieście.
Propozycja ta padła z jego ust kilkakrotnie. Gdy kategorycznie
odmówiłem, mężczyzna powiedział, by zapomnieć o całej rozmowie.
Po powrocie do ośrodka egzaminator napisał notatkę służbową i poinformował o zajściu przełożonych.
– To pierwszy taki przypadek w tym roku – mówi Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD. – Sprawę przekazaliśmy policji.
– Otrzymaliśmy dokumentację z WORD, którą teraz zajmą się
funkcjonariusze z pionu dochodzeniowo – śledczego – mówi mł. asp. Adam
Kolasa z komendy miejskiej policji w Łodzi. – Jeśli potwierdzi się, że
mężczyzna proponował łapówkę, będzie mu groziła kara więzienia do lat
8.
|
|
|