- Grzechy szkół jazdy
- Dziecko w samochodzie
- Elementy egzaminu
- Jak prawidłowo przejechać szczecińskie ronda
- Badania lekarskie
- Wypadek - "4 złote minuty"
- FAKTY I MITY
- Antyradary
- Zmiany w Ustawie
| Ogółem: |
85619 |
| W zeszłym miesiącu: |
1743 |
| W tym miesiącu: |
267 |
| Wczoraj: |
88 |
| Dzisiaj: |
57 |
|
Rewolucja na rondzie. Będziemy jeździć z "kierunkiem”?
|
2010-03-21 |
|
|
Szczegóły tej propozycji przedstawia Jerzy Brożyna, egzaminator
nadzorujący Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kielcach. Powołuje
się na artykuł 22 punkt 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
WŁĄCZYĆ
MIGACZ
- Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i
wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz
zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru – Jerzy
Brożyna przytacza przepis. – Ponieważ nie rozróżnia się skrzyżowań, ten
przepis obowiązuje na każdym skrzyżowaniu, także tych w formie ronda –
podkreśla.
WORD sugeruje więc, że w sytuacji wykonywania manewru
skrętu w lewo (czy w trzecią ulicę) na rondzie, powinniśmy włączyć lewy
kierunkowskaz do chwili, kiedy będziemy
zmieniać kierunek jazdy opuszczając skrzyżowanie. Wtedy sygnalizujemy to
włączając prawy "kierunek”. Nie włączamy kierunkowskazu, jeśli jedziemy
prosto lub w ulicę po prawej.
Brożyna uzasadnia potrzebę
wprowadzenia tego nawyku na przykładzie gumowego ronda na skrzyżowaniu
ulicy Domaszowskiej z Poleską. – Ono pokazuje wyraźnie, jak nie
włączenie kierunkowskazu powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu
drogowym. Kierowcy jadący z naprzeciwka, nie widząc kierunkowskazu,
uważają, że będziemy jechać prosto, a my skręcamy w lewo. To może
prowadzić do kolizji lub wypadku. Gdy widzimy, co kierowca przed nami
będzie robił, to podejmujemy odpowiednie czynności: albo jedziemy, albo
się zatrzymujemy – mówi egzaminator.
Jego zdaniem, podobnie
powinniśmy się zachowywać na większych rondach.
|
|
|