|
Aby posiadać
PJ trzeba spełnić dwa warunki:
- ukończyć szkolenie w ośrodku
szkolenia kierowców (czyli wybranej przez siebie szkole jazdy)
- zdać egzamin państwowy w
ośrodku egzaminacyjnym (również dowolnie wybranym)
Oba te warunki
trzeba wypełnić rzetelnie i zgodnie z obwiązującymi przepisami, związanymi z
programem szkolenia, wg odpowiedniej liczny godzin i co najważniejsze w
ośrodku, który spełnia określone normy. Niestety w dobie dużej konkurencji na
rynku lub ze zwykłej chciwości wiele jest szkół, które omijają przepisy, „kreatywnie”
prowadzą dokumentację szkoleniową i księgową czy po prostu w ogóle działają
nielegalnie. A skutki tego mogą być opłakane przede wszystkim dla nas –
kursantów. Kto z nas wie tak dokładnie jak powinien wyglądać kurs na prawo
jazdy? Tak dokładnie, zgodne z przepisami? Prawie nikt. Mało która szkoła
informuje nas o swoich obowiązkach wobec kursanta. A zachowania niezgodne z
przepisami się częstym zjawiskiem. Oto kilka przykładów, które powinny dać do
myślenia i wzmóc naszą czujność:
W kursie podstawowym:
Badania
lekarskie są wykonywane na zajęciach teoretycznych – dla kursanta niby łatwiej.
Nie musi chodzić do lekarza, bo lekarz przyjdzie na zajęcia teoretyczne i
wystawi zaświadczenia.
Ale:
dlaczego to
ma się odbywać w trakcie czasu zajęć, za jaki zapłaciliśmy?
Często
badania są wykonywane już po rozpoczęciu pierwszych zajęć, czyli niezgodnie z
przepisami
Kartę zajęć
przechowuje instruktor „abyś nie zgubił”. To najczęstsze miejsce nadużyć będące niezgodne z przepisami.
Instruktor podsuwa Ci do podpisania zajęcia wpisane do karty, często jednak
terminy wpisane do karty są daleko różne od faktycznych. Robią tak, aby ominąć
przepis regulujący czas pracy instruktora. Mało kto wie, że instruktor nauki
jazdy może pracować tylko 8 godzin dziennie i to pod warunkiem, że to jego
jedyna praca. Jeżeli pracuje gdzieś na normalnym etacie – jako instruktor może
jeździć tylko 4 h dziennie. Często się zdarza, że instruktorzy (szczególnie w
małych i tanich szkółkach jeżdżą przemęczeni. Prowadzą zajęcia po 10 – 12 a w
okresie letnim nawet 15 godzin dziennie. Taki instruktor jest już tylko pasażerem
a nie aktywnym nauczycielem. Podpisując się pod fikcyjnym zapisem zgadzasz się
na to, że twój instruktor jest przemęczony i nie ma siły prowadzić zajęć w
sposób odpowiednio zaangażowany.
Twoje jazdy
są skracane. Instruktor twierdzi, ze świetnie jeździsz i możesz już zakończyć
szkolenie. Proponuje „rozpisanie” jazd w karcie i wydanie Zaświadczenia abyś
mógł szybko zaplanować egzamin państwowy. Złożyłeś podpis na dokumencie poświadczając
nieprawdę. Możesz mieć poważne kłopoty! A pamiętaj – to wyjdzie. Przy pierwszej
kontroli ośrodka wyjdzie fakt, że twój instruktor jeździł jednocześnie i z tobą
i z innymi kursantami. A więc szkolenie nie było prowadzone zgodnie z
przepisami. Nie piszemy tu już o tak skandalicznych praktykach jak zakupy pana instruktora w trakcie szkolenia czy podwożenie żony do pracy lub dzieci do szkoły. Pamiętaj, że w samochodzie nauki jazdy może jechać tylko instruktor , ty jako kursant, osoby kontrolujące oraz JEDEN kursant tej samej szkoły jazdy i to za specjalno zgoda kierownika ośrodka.
Szkolenie
dodatkowe (po 3 niezdanych praktycznych egzaminach państwowych) – powinno odbyć
się w ilości nie mniej niż 5 godzin + egzamin wewnętrzny) Często zdarza się, że
kursanci poszukują ośrodków, które wydadzą Zaświadczenie o ukończeniu takiego
kursu jeszcze przed wykonaniem jazd. To jawne przestępstwo, zagrożone poważną
karą więzienia. Nie rób tego i unikaj szkół, które godzą się na wydanie takiego
zaświadczenia. Mo można sądzić o rzetelności szkoły, która wystawia dokumenty
niezgodne z prawdą?
Wszystko to
piszemy nie bezpodstawnie. W tym miesiącu znowu ujawniono szkołę jazdy, która
prowadziła szkolenie niezgodnie z przepisami. 144 osoby, które posiadają już
Prawo Jazdy prawdopodobnie będzie musiało go zwrócić. Zobacz szczegóły
prezentowane przez TVN24
|